Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
damian.marciniak *Strona Pana Redaktora Frantika - blog4u.pl

Strona Pana Redaktora Frantika



menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Czarna Księga 0
  2. Dodaj do Czarnej Księgi

damian.marciniak

Mój profil

kontakt:
e-mail: damiann.marciniak@gmail.com
gadu: 4837363

Opis bloga

mój avatar

archiwum

    2011
    Mensis Ianuarius
    2010
    Mensis December
    Mensis Ianuarius
    2009
    Mensis Augustus
    Mensis Iulius

linki

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 14567 osób

Król jest jeden?

            Co za dużo to niezdrowo. To jedyna złota myśl, która przychodzi mi do głowy po obejrzeniu filmu Tadeusza Króla Zwerbowana Miłość. Film zrobił na mnie pozytywne wrażenie, ale nie w tym rzecz. Chciałbym poświęcić kilka słów odtwórcy głównej roli - Robertowi Więckiewiczowi.  Nie byłoby pewnie tego tematu, gdyby nie fakt, że był to już piąty film minionego roku, w którym „musiałem” go oglądać. Czy naprawdę w Polsce nie ma już innych dobrych aktorów? Wygląda na to, że nie…
           Więckiewicz to solidny aktor, którego darzę ogromną sympatią. Potrafi zagrać uwodziciela kobiet, jak i czarny charakter. Żaden inny polski aktor nie zagrał w tylu filmach w mijającym roku co on, a to o czymś świadczy. Gorycz porażki musieli nawet przełknąć czołowi „amanci” polskiego kina Piotr Adamczyk i Borys Szyc, co mnie akurat bardzo cieszy, bo mieliśmy zdecydowanie mniej ocierających się o dno komedyjek.
           Wracając do jego roli w „Zwerbowanej miłości” odniosłem wrażenie, że jednak Więckiewicz jest niezastąpiony. Kilka miesięcy temu zagrał jedną z głównych ról w bliźniaczo podobnym, a zarazem lepszym filmie Różyczka. Co ciekawe w obu obrazach wcielił się w rolę tajnego współpracownika SB. Wygląda na to, że tylko Więckiewicz potrafi zagrać tak wymagającą rolę.  Poza tym to Więckiewicz zagrał tatusia wampirzej rodziny, którą mogliśmy podziwiać w nie do końca udanej komedii Kołysanka. To Więckiewicz wcielił się w agenta, który rozgryzł przekręt rządu polskiego w Tricku. Wreszcie to Więckiewicz wcielił się w niegrzecznego faceta i uwodziciela kobiet w Ślubach panieńskich. Szkoda, że zabrakło Więckiewicza w Ciachu, to może wtedy rzeczywiście dałoby się go obejrzeć do końca…
           Wszystko wskazuje na to, że w roku 2011 nic się nie zmieni i nadmiar "uwodzicielskiej" twarzy Więckiewicza trzeba będzie jakoś strawić. Już wiadomo, że zagra w trzech filmach: Baby są jakieś inne, Wymyk i Ukryci. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Więckiewiczowi nie zabraknie pomysłu na kreację ciekawych bohaterów w kolejnych produkcjach i za jakiś czas nie zobaczę go w durnej komedii Ciacho 2.


Głosuj (0)
frantik666 piątek.styczeń.2011 [komentarzy 0] Komentuj

 

Ciesz się towarzyszu, z mej pamięci

i niech mają Cię w opiece

Najprawdziwszy Wszyscy Święci

 

MAGICZNYCH ŚWIĄT WSZYSTKIM !!!

 



Głosuj (0)
frantik666 piątek.grudzień.2010 [komentarzy 0] Komentuj

Nie lubię Bednarka...

"To nie jest występ Kamila Bednarka, tylko zespołu Star Guard Muffin! I chcę żebyście nas tak zapamiętali" - to pierwsze słowa wokalisty SGM skierowane do olsztyńskiej publiki.

Słowa bardzo ważne, ale czy rzeczywiście muzyka tego wieczoru (przyp. 16 grudnia) wygrała? Czy faktycznie w Polsce mamy tylu zagorzałych zwolenników muzyki reggae? Śmiem wątpić. Ale zacznijmy od początku...


Kiedy pojawiły się bilety na ten koncert, to mówiąc dosłownie i w przenośni... już ich nie było. Przez chwilę zacząłem zastanawiać się czy to Queen?, a może Bon Jovi? przyjeżdża do Olsztyna. Spojrzałem jeszcze raz do internetu, a tam wyraźnie było napisane "Star Guard Muffin". Uspokoiłem się.

Dzięki pewnej osobie (za co dziękuję) udało mi się cudem zdobyć bilet. Chciałem być na tym koncercie, aby przekonać się na czym polega fenomen tego zespołu? Jacy ludzie tam przyjdą? Czy hasło "muzyka reggae" wygra z hasłem "Kamil Bednarek"?

 

Godz. 19.00

Godzina przed koncertem. Powoli ludzie zaczynają nadciągać do klubu. Jakiś łysy facet przy wejściu sprawdza mi bilet. Pyta się arogancko: Lubisz Bednarka? Odpowiadam: Nie. To po co tutaj przyszedłeś? - pyta z politowaniem. Lubię dobrą muzykę - odpowiadam. Chyba odpowiedź go zadowoliła, bo daje mi spokój...

Godz. 19.30

Tłum gęstnieje. Można wysnuć już pewne wnioski. Średnia wieku nie przekroczy 15 lat. Bardzo dużo dzieci. Szczególnie fanek od 13 do 15 lat. Nie widać za wielu rastamanów, co może martwić...

Godz. 19.45

Robi się gęsto pod sceną. Można odnieść wrażenie, że za chwilę wybiegnie Piotr Kupicha...

Godz. 20.00

Potworny ścisk...podniecenie, napięcie, oczekiwanie...

Godz. 20.15 - 21.10

Zaczyna się koncert. Ogromny piskkkk niczym orgazm. Inaczej tego nazwać nie można. Zaczęło się...

SGM zaczął od...rockowego intro, po którym zabrzmiały dźwięki "Nikt o tym nie wie", a następnie kolejne kawałki z nowego debiutanckiego albumu "Szanuj". Nie zabrakło też coveru Kurta Nielsena "I", który wzbudził największe owacje.

Mimo, że zagrali aż dwa bisy to koncert nie trwał nawet godziny, co dla mnie było małym rozczarowaniem. Poza tym setlista sprawiała wrażenie bardzo przypadkowej. Nie chcę wspominać nawet o nagłośnieniu, które pozostawiało wiele do życzenia.

Mimo tych niedogodności trzeba przyznać, że na live SGM zaprezentował się bardzo dobrze. Zagrali bez większych wpadek, a momentami dużo ostrzej niż na albumie. Bednarek na wokalu udowodnił, że ze śpiewaniem na żywo nie ma żadnych problemów, bo jego głos brzmiał niemal identycznie jak na płycie.

 

Koncert śmiało można zaliczyć do udanych. I jeśli będą grać u was - Idźcie! Idźcie... po pierwsze posłuchać dobrej muzyki...po drugie posłuchać dobrej muzyki...a po trzecie pozwólcie mi nie lubić Bednarka...

 

 


Głosuj (0)
frantik666 wtorek.grudzień.2010 [komentarzy 1] Komentuj

TOP 30 - czyli ulubione utwory 2009r.

1. DREAM THEATER - The Best Of Times
2. HEAVEN & HELL - Bible Black
3. DREAM THEATER -
Wither
4. BON JOVI - We Weren't Born To Follow
5. SLAYER - Americon
6. DREDG - Pariah
7. IRA - Nie Daj Mi Odejść
8. BAI BANG - Bad Boys
9. LOS ANGELES - Nothing To Hide
10. MAREK PIEKARCZYK - Nie Widzę Ciebie...


11. U2 - I'll Go Crazy If I Don't Go Crazy Tonight
12. DREDG - I Don't Know
13. ARCHIVE - Bullets
14. BAI BANG - Are You Ready
15. POWERWOLF - Resurrection By Erection
16. BON JOVI - Thorn In My Side
17. DREDG - Information
18. RIVERSIDE - Hybrid Times
19. DREAM THEATER - The Count Of Tuscany

20. SLAYER - World Painted Blood
21. MARK KNOPFLER - So Far From The Clyde
22. AGNIESZKA CHYLIŃSKA - Nie Mogę Cię Zapomnieć
23. SIMPLE MINDS - Rockin' In The Free World
24. CHICKENFOOT - My Kinda Girl
25. DREDG - Ireland
26. RIVERSIDE - Left Out
27. TIDES FROM NEBULA - Purr
28. AGNIESZKA CHYLIŃSKA - Foch
29. WINGER - Supernova
30. SHAKRA - Why



Głosuj (0)
niedziela.styczeń.2010 [komentarzy 2] Komentuj

FRANTIKI 2009 - świat


1. DREAM THEATER - Black Clouds & Silver Linings

To co zrobił ze mną powyższy album, to coś niesamowitego. Płyta pochłonęła mnie w zupełności. Niezwykly klimat, melancholijność, smutek, a zarazem magia i ciepło to wielka siła krążka. Cóż tu mówić po prostu świetna i dopracowana płyta. A utwór The Best Of Times to wielkie arcydzieło, z przepięknym i wzruszającym motywem odgrywanym na skrzypcach, akustyku, aż w końcu na gitarze elektrycznej okraszone genialną solówką Petrucciego. Nie ukrywam, że za pierwszym razem podczas tego utworu pojawiła mi się łezka w oku. Polecam cały album, choć wiem, że spora grupa "recenzentów"(pieprzyć ich!) ocenia album bardzo nisko. Trudno. Najważniejsze, że u DJ Kosińskiego w Trójce krążek zajął 3 miejsce, co jest wystarczającą rekomendacją.


2. DREDG - The Pariah, The Parrot, The Delusion

Porywający album. Proste, melodyjne kawałki, ale tylko z pozoru. Po każdym przesłuchaniu odkrywamy nowe smaczki. Wszystkie kompozycje dopracowane do perfekcji. Każdy utwór można śmiało uznać za najlepszy na płycie. Baaardzo kolorowy i przyjemny album, dla optymistycznie nastawionych do życia.


3. HEAVEN & HELL - The Devil You Know

Co tu dużo mówić. Pokazali młodym kapelom jak to się robi. Mimo wieku Iommi spłodził kilka fantastycznych riffów (szczególnie ten z Bible Black), a schorowany i przepity Dio, któremu niedługo dobije 70-tka śpiewa lepiej niż wielu pseudorockowych nastolatków (tylko się uczyć). Solidny, bez zamydlania oczu krążek.


4. KATATONIA - Night Is The New Day

Piękna poezja w wykonaniu Szwedów. Nagrali mroczny, smutny i liryczny album, z kilkoma ostrzejszymi momentami. Podczas słuchania można tylko z zapartym tchem płynąć, płynąć i płynać...


5. BAI BANG - Are You Ready

Szwedzi (znowu) wznieśli się na szczyt swoich możliwości i po 9 latach stworzyli swój najlepszy krążek. Lekki, przyjemny, melodyczny rock n'roll bez zbędnych solówek i ozdobników. Tylko 33 minuty grania, ale liczy się jakość, prawda?


6. WINGER - Karma

Znowu rock n' rollowo, ostro i przebojowo. Wszystko okraszone dwiema pięknymi balladami na finał. Ta karma mi bardzo smakowała.

 
7. AMORPHIS - Skyforger

Najlepszy album Finów jaki nagrali do tej pory. Melodyjność, melodyjność i jeszcze raz melodyjność...pięknie.


8. SLAYER - World Painted Blood

Slayer jak zwykle w dobrej formie. Tak jak się spodziewałem, genialnej płyty Christ Illusion nie przebili, to mimo wszystko nagrali kilka bardzo dobrych numerów jak tytułowe World Painted Blood czy Americon. Niestety jest też kilka słabszych momentów. Dlatego moi ulubieńcy tak nisko. Przepraszam Kerry!


9. CHICKENFOOT - Chickenfoot


Supergrupa. Superalbum? Na pewno nie, ale dużo dobrego rock n' rolla! Patrząc na skład zespołu musiało być zajebiście. Wielu recenzentów chwali band za to, że nie było nadmiernych popisów, a dla mnie właśnie tego zabrakło. Trzeba było trochę zaszaleć panie Satriani!


10. LOS ANGELES -
Neverland

W ostatniej chwili wskoczyli do 10-tki. Świeży powiew rock n' rolla, taki młodzieńczy, bez viagry. Na wielką uwagę zasługuje fenomenalny wokal...Włocha Michele Luppiego (zakochałem się), który wkłada całe serducho w swoją robotę.





Głosuj (0)
czwartek.styczeń.2010 [komentarzy 0] Komentuj

2010 na start!

KING IS BACK!

I to nie było o Małyszu, a o mnie...bo skromnym trzeba być. I trzeba wrócić do sumiennego prowadzenia bloga. Oj taaak. Stęskniłem się za wami, drodzy koledzy i koleżanki...

Będę pisał o muzyce, o muzyce, i homoseksualistach.

A jak minął rok 2009...super. I tyle. To mój najlepszy rok od 21 lat. Ale zawsze w ten ostatni dzień roku mam ten sam problem. Wybija północ i co? Jesteśmy roczek starsi, a strzelające w górę puszczone z dymem pieniążki skłaniają do refleksji jaki był ten mijający rok...Naprawdę nie lubię tego momentu...wiem, wiem...

2010? Tak. Chcę czy nie chcę musiał przyjść. Zapowiada się ciekawie. Nawet bardzooooo. 16 czerwca! Bomba oj tak. Nie być będzie wielkim grzechem, ciężkim grzechem większym grzechem niż zgwałcenie prostytutki. Pierwszy taki przyjemny gest tego dwatysiącedziesiątego. Na pewno nie ostatni.

Nowe płyty na pewno będą. Zobaczymy jakie. Może lepsze niż w 2009, a nie gorsze jak w 2008. Słabszy był ten dwatysiącedziewięć od osiem. Mówiłem, że tak będzie. Mówiłem. Ale chyba czas na frantiki 2009 czyli najlepsze płyty zagraniczne i rodzime. TAK. To niebawem.

Co w najbliższych dniach...wiele, bo:

- trzeba rozdać frantiki 2009 (przypomnę Judas Priest i Acid Drinkers dostali w 2008 te niezwykle prestiżowe nagrody)

- powrót do radia...Megastacji Rock. Rockowisko. Czwartek. godz. 20.00. Chyba, że coś niewypali.

- codzienne kontemplacje nad blogiem

- aj egzaaaminy...to już w tym miesiącu? A nawet za 24 dni.


WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU!



Głosuj (0)
piątek.styczeń.2010 [komentarzy 0] Komentuj

Mały misz-masz w programie Megastacji Rock

Informuję, że najbliższa audycja "Wysypisko" zostaje przeniesiona z czwartku na piątek(21.08) na godz. 21:00.

A już w czwartek czyli dziś od 21:00 zapraszam na audycję Mateusza Tomaszuka "Matemmania" przeniesioną z piątku.






Głosuj (0)
czwartek.sierpień.2009 [komentarzy 1] Komentuj

PlayLista - Wysypisko (13.08.2009)

20:00-21:00

HEAVEN & HELL - Bible Black
DIRE STRAITS - Walk Of Life
IMPELLITTERI - Wicked Maiden
IMPELLITTERI - Hi-Scool Revolution
THE TROPHY - The Gift Of Life
THE TROPHY - Liar
NAZARETH - Hair Of The Dog
NAZARETH - Love Hurts
CHICKENFOOT - Oh Yeah
BAI BANG - I Love The Things You Hate
SHAKRA - The Journey

21:00-22:00

DIRE STRAITS - Private Investigations
IMPELLITTERI - Garden Of Eden

Klasyka Rocka 70'
DEEP PURPLE - Burn
SWEET - Action
QUEEN - Stone Cold Crazy

DESERT SIN - Curse Of Mamulon
DESERT SIN - Pharao
LACRIMOSA - Mandira Nabula
LACRIMOSA - A Prayer For Your Heart
DIRE STRAITS - Brothers In Arms


Głosuj (0)
czwartek.sierpień.2009 [komentarzy 0] Komentuj

PlayLista - Wysypisko (6.08.2009)

20:00-21:00

U2 - One
METALLICA - Ride The Lightning
JAMES HETFIELD - Mama Said
SHAKRA - Ashes To Ashes
SHAKRA - Let Me Lie My Life To You
BAI BANG - Bad Boys
BAI BANG - We Come Alive
THE MARS VOLTA - Cotopaxi
IAN GILLAN - One Eye To Morocco
IAN GILLAN - It Would Be Nice
METALLICA - Escape
METALLICA - Fade To Black

21:00-22:00

U2 - With Or Without You
KORPIKLAANI - Vodka
KORPIKLAANI - Juodaan Viinaa
KORPIKLAANI - Bring Us Pints Of Beer

Klasyka Rocka 70'
AC/DC - Beating Around The Bush
AC/DC - If You Want Blood
AC/DC - Highway To Hell

SHAKRA - The Illusion Of Reality
DESERT SIN - Edge Of Horizon
DESERT SIN - Tears In A Prophets Dream
MIDNIGHT - Black Rock n' Roll
MIDNIGHT - It's A Sacrifice
METALLICA - The Call Of Ktulu


Głosuj (0)
czwartek.sierpień.2009 [komentarzy 0] Komentuj

Wysypisko - zapowiedź (6 sierpnia)

W najbliższej audycji 'Wysypisko":

Trzeba nadrobić zaległości...oj trzeba...i wreszcie dużo metalowych brzmień...i wreszcie duuużo nowych płyt...i wreszcie 30-lecie i 25 lecie dwóch wspaniałych albumów...pierwszego skrót to HTH, a drugiego RTL...:D


a poza tym w naszym koszyczku: obiecana hardrockowa SHAKRA(zachwycam się tym albumem), niezwykle romantyczny i solowy IAN GILLAN(też się zachwycam), idealne do zabawy KORPIKLAANI, black metalowy rock n' roll w wykonaniu MIDNIGHT, a także melodyczno metalowi debiutanci z Austrii - DESERT SIN kropka



zapraszam w czwartek po 20.
do Megastacji Rock

damian "frantik" marciniak


Głosuj (0)
czwartek.sierpień.2009 [komentarzy 0] Komentuj